Maj 01

Jak zacząć samodzielną naukę? (projekt gwara śląska)

Pokażę Ci, jak zacząć samodzielną naukę języka. I nie będzie to opowieść, jak zaczynałam jakiś czas temu. To będzie przykład na żywo, ponieważ dzisiaj zaczynam naukę gwary śląskiej.

Dlaczego zaczynam samodzielną naukę, czyli pytanie o cel

Przeprowadziłam się parę miesięcy temu do Katowic. Jeszcze przed przeprowadzką postanowiłam, że skoro już będę mieszkać na Śląsku, to nauczę się gwary – świetna okazja, by rozruszać szare komórki. Po dwóch miesiącach stwierdziłam, że MUSZĘ się nauczyć gwary śląskiej, ponieważ nie rozumiem, co niektórzy ludzie do mnie mówią. Ba, nie rozumiem żartów, z których się inni śmieją. A ja nie lubię, jak czegoś nie rozumiem. Zatem skoro będę tu jakiś czas mieszkać, postanowiłam 1 maja zacząć  moją samodzielną naukę gwary.  

Na pierwszy etap nauki (3 miesiące) określiłam sobie 2 cele

Po pierwsze chcę rozumieć rozmowy innych ludzi. Czyli interesuje mnie przede wszystkim szybkie i płynne rozumienie ze słuchu. Dlatego na tej umiejętności koncentruję się najbardziej. Do tego potrzebuję również biernie znać jak najwięcej słów. Mniejszy nacisk mogę położyć na aktywne posługiwanie się gwarą w mowie i piśmie.

Skąd będę wiedziała, że cel jest osiągnięty? Kiedy będę rozumiała 70 procent wypowiedzi w gwarze śląskiej (na żywo i słuchanych w radio). Zakładam, że taki procent pozwoli mi w pełni złapać sens wypowiedzi, jednocześnie nie będę musiała przy tym angażować wszystkich zdolności poznawczych. Mówiąc prościej, nie zmęczę się przy tym straszliwie.

Drugim celem jest przełamanie bariery stresu w mówieniu w prostych sytuacjach życiowych: przedstawianie się, pytanie o pochodzenie, samopoczucie, zainteresowania, czyli tak zwane pierwsze proste pogawędki. Świadomie kładę nacisk na barierę stresu, a nie płynne mówienie. Dlatego zamierzam na razie więcej ćwiczyć samodzielnie w dialogach „na sucho” zanim pobiegnę na rozmowę do znajomego Ślązaka 😉

Skąd będę wiedziała, że osiągnęłam ten cel? Po 3 miesiącach będę w stanie wziąć udział w prostej rozmowie w gwarze, która się nie skończy moim łomotaniem serca ze strachu i oblaniem zimnym potem. Tak, mnie też się zdarzają paniczne lęki przed wypowiedziami w innym języku.

Dlaczego zaczęłam od określenia moich celów językowych? Ich zdefiniowanie znacznie ułatwiło mi dobór ćwiczeń i sposobów uczenia się oraz metod weryfikacji postępów. Nie, nie będę sobie robić kartkówek z gwary ani przygotowywać specjalnych testów i wystawiać sobie ocen. Dzięki regularnemu (ale nieuciążliwemu i sprytnemu) mierzeniu postępów będę wiedziała, czy moje metody się sprawdzają, czy nie.

Jak się przygotowałam do samodzielnej nauki?

Samodzielna nauka oznacza, że nie mam nauczyciela. Ale za to mam materiały, z których będę korzystać. Przede wszystkim znalazłam kurs online slonskij godki i to on będzie moim podstawowym źródłem wiedzy. Sugerowano mi, że wystarczy posłuchać radia czy przeczytać kilka książek, które zostały przetłumaczone na gwarę. Jednak ja potrzebuję czegoś systemowego, co pomoże mi zrozumieć zasady gramatyczne i nada strukturę.

Wybrałam też zestaw pomocy dodatkowych na poziomie początkującym: 2 kursy słówek w apce Memrise, które pomogą mi poszerzyć słownictwo, oraz słuchanie krótkich audycji radiowych w gwarze. Będę je sukcesywnie włączać do planu nauki.

Jak będę korzystać z kursu?

Każdy, kto się uczył sam (lub próbował), wie, że sam zakup materiałów – kursu czy podręcznika – jeszcze nie wystarcza do rozpoczęcia efektywnej nauki. Trzeba opracować system, jak się będzie z tych materiałów korzystało. Nawet samouczki nie odpowiedzą Ci na pytanie, jak zacząć samodzielną naukę, czyli w jakie dni, ile czasu i w jaki sposób się będziesz uczyć nowego języka (lub gwary w moim przypadku).

Mój kurs składa się z 21 lekcji i jest bardzo optymistycznie wyliczony przez twórców na 21 dni. Dla mnie, pracującej na etacie, prowadzącej kursy językowe, doszkalającej się i mającej jeszcze masę innych obowiązków, które ma każdy dorosły człowiek, nauka 21 dni (średnio godzinę dziennie) jest niewykonalna. Ręka do góry, kto w ogóle ma tyle czasu i siły codziennie 😉 Dlatego od razu zaplanowałam, że zamierzam rozłożyć te 3 tygodnie na 3-4 miesiące.

Dodatkowo, na pierwszy rzut oka kurs nie daje dużo ćwiczeń do powtarzania nowego materiału. A jak być może już wiesz, ja kocham ćwiczenia i nie cierpię się uczyć czegoś na pamięć. Po prostu muszę poszerzać wiedzę w działaniu. Dlaczego o tym wspominam? To oznacza, że do każdej lekcji będę przypuszczalnie przygotowywać sobie własne ćwiczenia powtórkowe – już nawet mam parę pomysłów na pierwsze lekcje. Kto wie, może je po kursie opublikuję, żeby więcej osób mogło z nich skorzystać…

To jak zacząć samodzielną naukę?

Jak piszę te słowa jest 1 maja 2019r. (zawsze chciałam zapisać takie zdanie 😉 ) i dziś zaczynam kurs. Pokazałam Ci już mój ramowy plan nauki i zbiór materiałów, z których będę korzystać. Jeśli też zabierasz się do samodzielnej nauki języka pamiętaj, by przejść przez te kroki:

Cel – co i kiedy chcesz osiągnąć?

Materiały, z jakich będziesz się uczyć (które są główne, a które dodatkowe)

Ramowy plan – ile czasu masz w tygodniu i kiedy będziesz sprawdzać realizację celu oraz dostosowywać metody nauki do jego osiągnięcia

W przypadku gwary śląskiej planuję uczenie się w blokach dwutygodniowych: co dwa tygodnie będę weryfikować, ile już umiem, jakie metody mi się sprawdziły, a jakie nie pomagają mi w realizacji założonych celów językowych. Czyli które sposoby nauki przynoszą m największą wartość i efekty. Obecnie mogę się uczyć 2 razy w tygodniu po około 30 minut, ewentualnie może uda mi się wygospodarować dodatkowe 30 minut jeszcze jednego dnia. Z tego powodu sprawdzanie postępów po tygodniu nie miałoby większego sensu (zbyt mało czasu by minęło). Zaś miesiąc przy planowanej nauce maksymalnie 4 miesięcznej to za dużo, by wyłapać i wprowadzić ewentualne ulepszenia.

Na pierwsze dwa tygodnie mam bardziej szczegółowy plan:

W pierwszym tygodniu będę się uczyć w czwartek i sobotę po około 30 minut. Chcę sprawdzić, czy w ciągu 30 minut uda mi się przerobić jedną lekcję, czyli posłuchać nagrania oraz zrobić ćwiczenia do lekcji. Jeśli nie dam rady w te dwa dni, w niedziele chcę poświęcić 30 minut na przygotowanie 4 ćwiczeń powtórkowych do obu lekcji: fiszki na nowe słówka oraz czytanie na głos dialogów z obu lekcji.

W drugim tygodniu planuję uczyć się w poniedziałek i czwartek, również po 30 minut. Każdą lekcję zamierzam zacząć od przeczytania poprzednich dialogów. Stawiam na dobre powtórzenie już przerobionego materiału, mniejszy priorytet ma dla mnie nauka nowych treści. W drugim tygodniu chcę przerobić minimum jedną nową lekcję i utrwalić całą dotychczasową wiedzę. Tę całą wiedzę, czyli raptem moje początkowe 3 lekcje, ale brzmi dumnie, prawda?

Po dwóch tygodniach będę sprawdzać swoje postępy – powiem szczerze, że jeszcze nie wiem na 100 procent, w jaki sposób. Ale na pewno dam znać na Facebooku i Instagramie, jak już wymyślę. A po sześciu tygodniach napiszę post o moich postępach i czy powyższy plan się sprawdził.

Być może zastanawiasz się, co z materiałami dodatkowymi – kursami słówek i słuchaniem audycji radiowych. Naukę z apką planuję wprowadzić w trzecim tygodniu, jak już się trochę oswoję z gwarą. Jestem wielką fanką stopniowego włączania nowych pomocy naukowych, by traktować naukę języka (czy czegokolwiek innego) jako maratonu, nie sprintu. Dlatego też zaczynam powoli, by się przyzwyczaić i nie stracić sił i zapału zaraz po kilku tygodniach. Radio wstępnie planuję dorzucić około 4-5 tygodnia nauki.

Jak przełożyć mój gwarowy plan na naukę języka obcego?

Jeśli będziesz zaczynać własną samodzielną naukę języka (nie gwary), przede wszystkim pamiętaj o wydłużeniu tych odstępów. Nowy język jest o wiele bardziej skomplikowany niż nauka gwary (przynajmniej na razie tak mi się wydaje). Szczególnie, że pomaga mi nie tylko znajomość polskiego, ale i niemieckiego. A kto wie, może i znajomość innych słowiańskich języków okaże się pomocna.

Dlatego z własnego doświadczenia jako ucznia i nauczyciela mogę Ci powiedzieć, że najlepiej skoncentrować się na jednym źródle wiedzy (podręczniku czy kursie) przez minimum 2-3 miesiące nauki. Jeśli uczysz się nie częściej niż 2 godziny w tygodniu, wydłużyłabym ten czas nawet do 4-5 miesięcy. Każde nowe materiały (niezależny kurs słówek w aplikacji językowej, słuchanie radia czy telewizji) testowałabym przez minimum miesiąc zanim dodałabym lub wymieniłabym na inne.

Jeśli zastanawiasz się, jak ułożyć sobie taki plan w jednym z języków, który znam, to napisz do mnie, chętnie Ci doradzę. Jakie znam języki: angielski, niemiecki, rosyjski, gruziński, francuski, koreański. Wietnamski mam na razie zawieszony i chcę wrócić do niego późną jesienią.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *