Sie 29

Karaoke na nowy język

Odkryłam karaoke. A dokładniej, jak karaoke może nam pomóc w nauce języków. Szczególnie naszych ulubionych – mających inne litery niż w polskim. Sprawdziłam i działa.

Parafrazując klasyka, jakie jest karaoke, każdy widzi. Masz tekst, melodię i śpiewasz. Dla nas, uczących się nowego języka, sprawdza się jednak najlepiej takie youtubowe wydanie karaoke. Co to takiego? To wszystkie klipy i filmiki, które poza standardową wersją piosenki mają jeszcze napisy. Czyli wykonawca śpiewa, a Ty czytasz i słuchasz. Oczywiście możesz też śpiewać. Jak umiesz, lubisz lub jedno i drugie. Ja nie umiem, choć  nie zawsze mi to przeszkadza. 🙂

Chyba każdy z nas pamięta moment swojego pierwszego słuchania w nowym języku: słyszysz dźwięki, one się w nic nie składają, może wyłapiesz kilka słów. Za drugim razem nagranie jest trochę bardziej przyjazne, ale w dalszym ciągu to potok obcych dźwięków, nie układających się płynnie w całość. Musisz je jeszcze przetworzyć, przeanalizować i coś tam po chwili rozumiesz. Ja tak mam za każdym razem z nowym językiem. I tutaj możemy się wspomóc w domowym zaciszu prostym ćwiczeniem.

Kluczowe pytanie: dlaczego mam to robić? Szczególnie w językach, w których mamy zupełnie nowy alfabet, jedną z największych trudności, nie tylko na początku, jest sprawne czytanie tekstu i rozumienie ze słuchu nowych słów. Jeśli nie znasz słowa lub dopiero zaczynasz się uczyć, Twoja głowa nie przerabia tak szybko obrazów na dźwięki. Jeśli zaś jednocześnie słuchasz i patrzysz, automatycznie tworzą Ci się powiązania pomiędzy danym obrazkiem (czyli nowo poznaną literą), a dźwiękiem, który symbolizuje.

To, że się tak dzieje wiem z doświadczenia. Wielokrotnie wypróbowane na sobie oraz innych. Jeśli słowo tylko słyszymy, znamy je jedynie w części i nigdy nie mamy pewności, że dobrze rozpoznaliśmy dźwięki. Zawsze jakieś „p” przekręci się z „b”, już nie mówiąc o różnych dźwiękach „e” w ormiańskim i azerskim, czy „k” w gruzińskim (oczywiście wiemy, że są to zupełnie inne litery 😉 ). Jeśli słyszymy i widzimy w tym czasie to samo, potrafimy dźwięk utożsamić z zapisem. A to już bardzo dużo. Do tego osłuchujemy się z nowym brzmieniem, czyli mamy czytanie i słuchanie w jednym.

I właśnie w tym momencie z pomocą przychodzą nam piosenki z tekstem. Słyszymy nowe słowa lub zupełnie nowy język i staramy się podążać wzrokiem za śpiewanym tekstem. Już takie 2-3 minuty utworu są świetnym ćwiczeniem na wyłapywanie liter, a potem całych słów ze słuchu.

Teraz pewnie myślisz: „No dobrze, ale ja nic nie rozumiem, znam za mało słów.” Akurat do tego nie ma większego znaczenia, ile słów znasz. Jeśli potraktujesz to jako zwykłe ćwiczenie na naukę melodii języka, naukę „szybszego” czytania i zwykłe osłuchanie się, to brak zrozumienia tekstu nie powinien Cię ograniczać. Czy jak słuchasz anglojęzycznych piosenek w radio, to zawsze koncentrujesz się na znaczeniu słów? Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, to powyższe ćwiczenie też jest dla Ciebie. A im więcej słów będziesz znać, tym większa będzie radość.

Dokładnie tak samo działa słuchanie piosenek z tekstem. Dodatkowa zaletą jest możliwość poznania  nowych zespołów i wykonawców, a znalezienie ulubionego artysty śpiewającego w Twoim nowym języku to +15 do szans na szybszą naukę. To też z doświadczenia 🙂

Jak już znajdziesz swoich ulubionych artystów, możesz słuchać ich utworów ćwicząc lub jadąc autobusem. Ja czasami, szczególnie jak ćwiczę na bieżni lub rowerze stacjonarnym, wyobrażam sobie słowa, które słyszę – jakbym miała przed oczami tekst. To też bardzo pomaga w rozumieniu tekstu ze słuchu, nieodzownym elemencie wszelkich konwersacji. Jednak odradzam tą metodę wszystkim przemieszczającym się, by na nic nie wpaść podczas jazdy. Wtedy można tylko słuchać. Słuchać, słuchać i jeszcze raz słuchać. I bez wymówek.

 

 

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *