Lis 08

Wiesz, ile znasz słów w języku obcym?

Masz przeświadczenie, że ciągle znasz za mało słów w języku obcym? A może nie wiesz, ile ich znasz? Zobacz, jak sprawdzam, ile słów już się nauczyłam!

Nauka nowych słów nigdy nie była moim ulubionym zajęciem i zawsze byłam w tyle jeśli chodzi o szybkość zapamiętywania. Dlatego żyłam w przeświadczeniu, że znam mało słów i zbyt wolno się  ich uczę (przecież inni robią to szybciej). Im byłam starsza, tym lepiej sobie to tłumaczyłam – że przecież bez sensu tak wkuwać, tak ślęczeć godzinami tygodniowo i powtarzać nowe słowa. Wymyślałam różne metody, jak usprawnić naukę (czym dzielę się w innych tekstach). Ale cały czas towarzyszyło mi przekonanie, że tak naprawdę nie robię znaczących postępów, bo nadal nie znam iluś tam słów. Właśnie to „iluś tam”, jak niewiadoma w równaniu mnie prześladowało. Cały czas nie wiedziałam, ile to ja już właściwie wiem, a ile nadal czeka na zapamiętanie.

I tu następuje objawienie sposobu na inwentaryzację, co właściwie mam w tej głowie. A do tego dość prostego sposobu, jak się okazuje. Nie wymyśliłam go sama, zaproponowała mi go niedawno moja nauczycielka koreańskiego, pewnie by sama sprawdzić, co udało mi się wreszcie zapamiętać. Oczywiście cały czas jej powtarzam, że nic nie umiem, nic nie rozumiem i słowa po prostu wypadają mi z głowy znacznie szybciej, niż do nie wchodzą.

Zatem jaki to sposób?

Na końcu wielu książek do nauki języków są słowniczki, spis wszystkich słów, których powinniście się nauczyć (lub przynajmniej się pojawiły) w danym podręczniku. I co dalej:

  1. Przede wszystkim dzielimy sobie słowa na grupy do zweryfikowania. Moją sugestią jest zwykły podział alfabetyczny, czyli jedna porcja do weryfikacji to słowa zaczynające się na 1 lub 2 litery. Z własnego doświadczenia odradzam więcej niż dwie, ponieważ głowa się męczy i może nam zaburzyć wyniki. A tego przecież nie chcemy.
  2. Jak już mamy, powiedzmy, słowa zaczynające się na „B”, ukrywamy ich znaczenie, czyli tłumaczenie na polski (angielski, rosyjski itd. w zależności w jakim języku się uczycie). Polecam albo skopiować dane słowa i zakleić lub wyciąć ich tłumaczenie, by pod żadnym pozorem nie kusiło, by nawet „przez przypadek” nie dało się tam zajrzeć.
  3. Jesteśmy już przygotowani do inwentaryzacji. Wprowadzamy system 3 kategorii: wiem na 100 procent, coś tam mi świta i nie mam kompletnie pojęcia, jak to przetłumaczyć. Kiedy jakieś słowo wpada do pierwszej lub drugiej kategorii, zapiszcie ich znaczenie obok weryfikowanego słowa. Jeśli jest to trzecia kategoria, stawiamy kreskę (tradycyjna metoda szkolna, ale czy czerwonym, to zostawiam Wam, ja wolę zielony).
  4. Już zweryfikowaliśmy wszystkie słowa zaczynające się na „A”? Zatem sprawdzamy ze słownikiem znaczenie słów. Ja sprawdzam wszystkie, chyba że za jakieś dam sobie rękę uciąć. Dzięki temu eliminujemy potencjalne błędy w tłumaczeniu. Te dobrze przetłumaczone znamy (pierwsza kategoria) lub jesteśmy na dobrej drodze do zapamiętania (druga kategoria). Pozostałe to te, nad którymi trzeba jeszcze popracować.

Ile znasz, Dziubo, słów w języku obcym – efekty

Mnie po takim ćwiczeniu wyszło, że znam ok. 50 procent słów więcej, niż mi się wydawało. A to sporo. Do tego nawet nie wiecie, jak samopoczucie mi się poprawiło. Przy okazji przypomniałam sobie słowa, których już jakiś czas nie widziałam i nie używałam. A mogę, ponieważ już wiem, że je jednak znam. Tylko gdzieś tam się ukryły w mojej pamięci.

To co zrobić, jeśli w naszej książce nie ma słowniczka lub spisu słów?

Z pomocą przychodzi nam zeszyt, w którym możecie zakleić tłumaczenie słowa lub pracować na kserówce. Jeśli macie trochę więcej czasu, dobrym rozwiązaniem byłyby przepisanie, np. na komputerze grupy słów. Dzięki temu stworzycie sobie taka listę na przyszłość.

Podobał Ci się ten tekst? Zobacz też, jak mierzę postępy w nauce słówek przy pomocy wykresów. Wpadnij też na mój Facebook i Instagram, gdzie regularnie pokazuję, jak się uczę.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *